Wychodząc od fryzjera dostrzegłam go zaraz za rogiem. Nie zdawałam sobie sprawy z kim stoi. Czyżby nowa zdobycz? Sama nie wiem. Wyglądała na bardzo seksowną i atrakcyjną. Ale nie obchodziło mnie to zbytnio. Poprostu przeszłam obok nich obojętnie odpalając papierosa.
Byłam cholernie ciekawa czy mnie zauważy. Czy pomyśli coś ciekawego w swojej bujnej wyobraźni? Pod tymi lokami kryło się wiele myśli. Wiedziałam o tym. Przechodząc wyrzuciłam tylko papierosa do kosza oraz nałożyłam nad głowę swoją parasolkę,gdyż nieźle padało. Zerknęłam za swoim autem oraz podchodząc do niego otworzyłam jego drzwiczki. Ku mojemu zdziwieniu zauważył mnie. Przeczuwałam to,od dawna.Zerknęłam tylko na niego swoim wzrokiem oraz szybkim ruchem wsiadłam do swojego białego samochodu. Rozejrzałam się oraz wyjechałam pędząc szybko do domu,do swoich dzieci.No i dodając jego.O dziwo będąc w domu dostałam dziwnego i zarazem zaskakującego sms'a. Zaparkowałam w swoim garażu oraz weszłam do holu. Widząc Antosię kucnęłam dając jej nowego misia. Nathan najwidoczniej był u dziadków. - Kochanie mamusia zaraz wróci. - Dodałam przeczesując jej małe loczki oraz wzięłam w dłonie telefon. Zerknęłam na ekran. Nadawcą był właśnie on. " - Ślicznie wyglądasz." - Widząc to roześmiałam się,jednakze coś pękło w moim wnętrzu. Postanowilam mu odpisać. " - To tylko charakteryzacja do nowego teledysku. Ale dziękuje,miło było Cię ujrzeć." - Nacisnęłam "wyślij" oraz odłożyłam telefon,by mów pobawić się z córeczką. Dzień mijał jak codzień. Zrobiłam obiad oraz włączyłam dzieciom bajkę. Sprawdzałam chyba 4423 razy telefon,ale żadnej wiadomości.Zadnej.
TYMCZASEM U LUCAS'A.
- Co to jest?! - Krzyknęła roztrzęsiona Taylor. Zerknęła na mnie swoim wzrokiem oraz uniosła swój ton głosu. - To już nie mogę się dowiedzieć co u dzieci? - Burknąłem oburzony udając,że jej nie slyszę. Blondynka zerknęła na mnie oburzona wychodząc na dwór. - Czekaj! - Krzyknąlem biegnąc za nią.- Skoro Ann jest taka ważna,to może zaraz przestanie. - Zaśmiała się ironicznie. - Ona nie jest ważna,Tay. - Dodałam po cichu zerkając na nią. Wtedy dziewczyna stanęła nad fontanną,zarzuciła krótką falę dłonią w geście pożegnania oraz wrzuciła mój telefon do..wody!
- Zrobię kolację. - Dodała przechodząc obok oraz musnęła dłonią moje włosy. Westchnąłem kopiąc w fontannę.
WRACAJĄC DO ANN.
Gdy ogarnęłam już wszystko usiadłam wygodnie w salonie głaszcząc naszego labradora.Zerknęłam na niego oraz dodałam.- Ciężki dzień co? - Uśmiechnęłam się szerzej oraz wzięłam telefon. Jest! Jakaś wiadomość. - Dziwne..od nieznanego numeru. - Westchnęłam pod nosem. Był to filmik. Zerknęłam pobierając go. To co zobaczyłam - rozwaliło mnie kompletnie. - " Ona nie jest ważna,Tay." Widząc Lucas'a wypowiadającego to telefon wypadł mi z dłoni. Nie umiałam oddychać,nie teraz..



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz