Z PERSPEKTYWY ANN.
Nie zależało mi już na nim jak kiedyś. Skoro chciał tak jak chciał to trudno. Nie wiem tylko po co mu ten sms. Whatever,Dzisiejszego dnia miałam wziąć udzial w galii z okazji Dnia Matki. Skończyłam ze swoim imagem "zdziry". Po co mi jakaś beznadziejna peruka? Chociaż wiedziałam,że bracia Jonas napewno tam będą więc...Jednak zostanie! Przygotowując się do galii zerknęłam na stojącą obok mnie Katie.Rozmawiala z kimś. - Nathan pomachaj ciotce! - Zaśmiała się do swojego telefonu. Zerknęłam na nią. - Nathan powinien już spać,ciotka! - Krzyknęłam śmiejąc się.
Katie zrobiła osłabioną minę oraz zaczesała mi włosy. - Więc...Ty i Lucas? - Dodała zerkając w lustro. - Nic nie ma.Ma nową gwiazdkę muzyki country. Czy jak jej tam. - Machnęłam ręką oraz uśmiechnęłam się wesoło. - Obiecaj mi,że dasz radę. - Dodała wesoło Katie oraz zerknęła. - Dam radę! - Uśmiechnęłam się wesoło.Gdy wychodziłam zza kulisy zerknęłam na rozbawionego Jacob'a. Czyli bracia Jonas już tu byli.
Stałam zza kulisami i tylko czekałam,aż mnie wywołają.- A teraz Anabelle Jonas! - Słysząc nazwisko roześmiałam się oraz weszłam na scenę siadając na kanapie. - W zasadzie Deleasa. - Spojrzałam na prowadzącego oraz rozpoczęłam swoją przemowę dla wszystkich na sali.
- Ann,a co z Twoją fryzurą? - Dodał mężczyzna obok. Uśmiechnęłam się wrednie oraz zdjęłam coś z głowy. - To peruka na potrzeby promowania krótkich włosów dla osób chorych. - Uśmiechnęłam się oraz spojrzałam na niego.Zerknęłam na widzów oraz wstałam żegnając się.Zerknęłam przelotnie na swoją siostrę stojącą obok kurtyny.
- Fuck logic! - Krzyknęłam rzucając peruką o kosz. Usmiechnęłam się do wszystkich,a widząc minę Lucas'a ominęłam go szerokim łukiem. - Ann..- Dodał po cichu,ale nie reagowałam. Nie tym razem.Nie dzisiaj. Dzisiaj się mu nie dałam.
Z PERSPEKTYWY LUKE'A.
Zwykły wyiad dla MTV.Rozmawialiśmy o naszej trasie ale nagle padło pytanie.- Jak podoba wam się nowy look Anabelle? Chciałem coś dodać,ale Jacob mi przerwał. - Ann robi dobre postępy w naszym studio. To wszystko? - Zapytał szybko oraz podziękowaliśmy. - Stary,musiałeś? - Dodałem bez wahania mrucząc pod nosem oraz westchnąłem siadając. Zerknąłem na nią,siedziała w swojej garderobie. Miała coś nadal w sobie,co kochałem. Dlaczego więc nie chciała pogadać? Rozmawiała z Katie,znów robiła te wścipskie miny.Które kochałem.
- ♥ -







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz