Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 26 kwietnia 2015

I hope you find it what you looking for.

Kilka dni po zajściu na hali nasz syn miał swój pierwszy występ do występu w szkole. Podwiozłam go i powiedziałam,że będę czekała na niego na trybunach i kibicowała. Gdy wyszedł na scenę uśmiechnęłam się robiąc swój gest oraz spojrzałam na niego. Stresował się pewnie,gdyż Lucas i jego bracia byli w jury występu.Zerkałam na zestresowanego synka oraz westchnęłam czekając aż zacznie
Zerknęłam w stronę chłopaków siadając sobie na miejscu oraz w ostatniej chwili na syna pokazując mu aby zaczął już swój występ. Widząc jak osmiolatek zaczyna uśmiechnęłam się szerzej siedząc na swoim miejscu. Wsłuchiwałam się w tekst jego wybranej piosenki. Słysząc z jego ust tytuł "Vespers goodbay" zamarłam.Coś we mnie pękło. Westchnęłam po cichu spuszczając swój wzrok na dół oraz po cichawu odetchnęłam zerkając na wszystkich i wszystko.

Uśmiechnęłam się jednakże do niego zerkając na chłopaków którzy również byli zachwyceni i chyba wzruszeni. Lucas spojrzał na naszego syna jakby pierwszy raz w swoim życiu słyszał tą piosenkę. Siedziałam po cichu aby mnie nie zauważyli bo wtedy niestety musiałabym zwiewać ze szkoły. Spojrzałam na Nathan'a kończącego swoją pierwszą wzrotkę oraz po moim policzku poleciała pojedyńcza łza szczęścia i załamania.

Gdy chłopiec skończył jury podziękowało mu. Lucas zrobił swój słynny gest. Widząc jak Nathan do mnie podbiega objęłam go całując w czoło oraz uśmiechnęłam się. - To było dla Ciebie,mamo. - Wypowiedział. Musnęłam go ponownie w jego bujne włosy oraz chwyciłam za ramię dodając. - Byłeś świetny. Może teraz jedziemy to uczcić na lody? - Zabrałam swoją torebkę. Nathan się uśmiechnął,a po chwili podszedł do nas Luke. Przytulił chłopca mówiąc cicho. - Jestem z Ciebie dumny. - Spojrzałam na nich z lekkim uśmiechem oraz dodałam.- Chodźmy Nathan. - Powiedziałam cichawo i usłyszałam - Cześć Ann.. - Luke spojrzał na mnie swoimi tęczówkami. - Cześć..Luke.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz